Budowanie osobistej marki

Dlaczego zależy mi, żebyś zainteresował się budowaniem swojej osobistej marki? Ponieważ jestem absolutnie pewien, że w dłuższej perspektywie bardzo Ci się to opłaci i dużo na tym zyskasz.
Dla mnie osobista marka to jakość, którą dzielisz się z innymi. Z najbliższymi, przyjaciółmi, z szefem, współpracownikami, partnerami biznesowymi, klientami, a nawet z obcymi.
Jakie są tego korzyści?
Stajesz się skuteczniejszy, bardziej lubiany i lepiej opłacany. Cieszysz się szacunkiem i twardo stąpasz po ziemi.
Wszystko, co wiąże się z osobistą marką można wyrazić jednym słowem: zaufanie. Zaufanie, które mają do Ciebie inni.
Jak je zdobyć? Joanna Malinowska-Parzydło w swojej książce  „Jesteś marką” mówi o czterech krokach budowania marki osobistej:
  • Być sobą
  • Dać się poznać
  • Skutecznie się komunikować
oraz
  • Żyć wartościowym życiem
Osobista marka to temat na wiele artykułów. Być może to, od czego chcę zacząć wyda Ci się oczywiste, naiwne i zbędne. Jednak, kiedy rozglądam się dookoła, a nawet obserwuję samego siebie, widzę, że to wcale takie oczywiste nie jest.
Tym razem chciałbym skupić się na absolutnych podstawach. Uważam, że bez nich budowanie wspomnianej jakości nie ma sensu.
Pomagaj innym
 
Bądź w tym bezinteresowny. Rób to za darmo i nie bój się, że na tym stracisz. Prędzej, czy później ta pomoc do Ciebie wróci. Choćby dlatego, że inni będą Ci wdzięczni.
Jednak wcale nie to jest najważniejsze. Najważniejsze, że Ty pomagając innym czujesz się lepszym człowiekiem. Masz pozytywny wpływ na otaczający Cię świat.
Nie posługuj się kłamstwem
 
Nie podejrzewam Cię o poważne mijanie się z prawdą. Chodzi o takie drobne kłamstewka, którymi posługujemy się, by zaimponować innym albo szukając dobrej wymówki.
Rodzina i przyjaciele wyczują to od razu. Nieznajomi będą mieli wrażenie, że coś jest z Tobą nie tak i jesteś niespójny. Posługiwanie się kłamstwem jest bardzo dalekie od budowania solidnej osobistej marki.
Bądź punktualny
 
To zmora naszych czasów. Rzadko zdarza się, by umówiona ze mną osoba dotarła na czas.
Nie ma problemu, przyzwyczaiłem się. Dlatego punktualność jest dla mnie miłym zaskoczeniem.
Gorzej jeśli problem dotyczy konferencji, wykładów i warsztatów. Jakże często słyszę coś takiego: Pozwolą państwo, że zaczekamy jeszcze 15 minut. Kilka osób dzwoniło, że stoi w strasznym korku.
No nie pozwolą państwo! Może musieliśmy się bardzo spieszyć albo po prostu wyjść z domu wcześniej, by zdążyć na czas.
W ten sposób przyzwyczaja się innych do spóźniania, no bo spotkanie i tak zacznie się później.
 
 
Bądź słowny
 
To znów wiąże się z pozytywnym zaskoczeniem. Aż dziwne, że potrzeba tak niewiele, by cały szereg konkurentów zostawić daleko w tyle.
Nie musisz brać na siebie każdego zadania, ale jeśli już czegoś się podejmujesz, zrób to dobrze i na czas. Zaufanie do Ciebie wzrośnie błyskawicznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *