Dykcja. Dlaczego ćwiczenie z korkiem uważam za szkodliwe

Być może narażę się zwolennikom ćwiczenia z korkiem.  Jednak odradzam to ćwiczenie. W artykule uzasadniam dlaczego.


Dlaczego korek jest tak popularny
Ćwiczenie z korkiem jest bardzo proste. Polega na tym, że wkładasz korek od wina między przednie zęby i coś mówisz lub czytasz. Ćwiczenie to często łączy się z różnymi wprawkami językowymi, np. w czasie suszy sucha szosa.
 
Niewątpliwą zaletą tego ćwiczenia jest właśnie prostota. Może je wykonać każdy bez specjalistycznej wiedzy i trenera nad głową.
Drugim atutem jest to, że mówienie z korkiem ćwiczy pewne mięśnie twarzy, szczególnie wokół ust. Być może usprawnia także język.
Jednak według miłośników korka największą jego zaletą jest to, że daje natychmiastowe efekty. Pokazują, że to samo zdanie po ćwiczeniu z korkiem wymówisz wyraźniej niż przed. I to jest prawda, jednak efekt będzie krótkotrwały. Po jakimś czasie będziesz mówił tak samo. Musiałbyś więc ćwiczyć długo i wytrwale. A tego, w przypadku korka, odradzam. Dla Twojego dobra. Dlaczego?

 

Dlaczego według mnie korek jest szkodliwy
Uważam, że każde pójście na skróty kończy się mizernie. Zwłaszcza w przypadku tak trudnej sztuki, jaką jest dykcja. Zwróć uwagę na to, że za dobrą wymowę odpowiadają bardzo delikatne narządy. Nawet najmniejsze napięcie powoduje gorszą ich pracę, a w rezultacie gorszą dykcję.
Uważam, że korek powoduje właśnie takie napięcia.
Być może pamiętasz z dzieciństwa, że żeby mówić głośno i wyraźnie trzeba otwierać buzię. Wtedy mamy szansę wydobyć z siebie ładne i słyszalne dźwięki.
W przypadku korka uczymy się mówić płasko. Nie otwieramy żuchwy, a wręcz ją zaciskamy.
Wg mojej obserwacji, może to prowadzić nie tylko do takiej płaskiej, ściśniętej wymowy. Ale także obciążyć struny głosowe, a w efekcie powodować chrypkę lub nawet ból gardła.
Taki efekt obserwuję u wielu mówców: dobra praca warg, ale zaciśnięta żuchwa i chrypka.
Pamiętam, kiedy po raz pierwszy brałem udział w zajęciach z dykcji. Ja i inni uczestnicy podczas wykonywania tego ćwiczenia obserwowaliśmy ból w stawie skroniowo-żuchwowym. Konieczne było jego rozmasowywanie.
Zwłaszcza, że w tym newralgicznym miejscu zbierają się napięcia związane ze stresem.
Korek może te napięcia pogłębić.
Co zamiast korka
 
Dlatego uważam, że gra nie jest warta świeczki. Zamiast tego polecam ćwiczenia rozluźniające, takie, które poprawiają zakres otwarcia żuchwy. Kilka z tych, których się nauczyłem znajdziesz w Sztuce gadania.
Polecam Ci także artykuł pt. Popraw swoją dykcję w 5 minut, czyli najskuteczniejsza rozgrzewka.
Takie jest moje zdanie. Zwolenników ćwiczenia z korkiem zapraszam do kulturalnej dyskusji ;).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *